gówno gówno gówno.
Człowiek, aby wierzyć w Boga nie musi chodzić do kościoła. A już na pewno nie powinien być do tego zmuszany. Ludzie myślą, że kościół wszystko załatwi. Chodzą przykładnie co niedziele, rzucają ofiary, a po wyjściu z kościoła kurwiają na swoją rodzinę, znajomych, sąsiadów.Nie tędy droga.
Osoby co niedziele i święta uczestniczące we mszy nie koniecznie zagwarantują przyszłość kościołowi. W naszym społeczeństwie jest wielu ludzi bardziej wierzących którzy nie regularnie chodzą do kościoła, niż połowa tych 'katolików' razem wziętych.
pierdziele filozoficzne myśli, zła jestem. złamana od środka. Tęsknie za moim dziadkiem.
Happysad- z pamiętnika młodej zielarki.
Idę.
Człowiek, aby wierzyć w Boga nie musi chodzić do kościoła. A już na pewno nie powinien być do tego zmuszany. Ludzie myślą, że kościół wszystko załatwi. Chodzą przykładnie co niedziele, rzucają ofiary, a po wyjściu z kościoła kurwiają na swoją rodzinę, znajomych, sąsiadów.Nie tędy droga.
Osoby co niedziele i święta uczestniczące we mszy nie koniecznie zagwarantują przyszłość kościołowi. W naszym społeczeństwie jest wielu ludzi bardziej wierzących którzy nie regularnie chodzą do kościoła, niż połowa tych 'katolików' razem wziętych.
pierdziele filozoficzne myśli, zła jestem. złamana od środka. Tęsknie za moim dziadkiem.
Happysad- z pamiętnika młodej zielarki.
Idę.
Tagi:
...
13.05.2012 o godz. 20:51
komentuj (2)
najslodszy jezu.
kto wymyslil, zeby isc jutro do szkoly ? nie chce mi sie fchuj. 'odpoczynek' w ten dlugi weekend to jakas abstrakcja. Ciagle jakies ciotki, kuzyni chuje muje. Dziadek lezy zakopany gleboko pod ziemia i to wszystko w te kilka dni. zmeczona jestem, mam mase lekcji, nauki jutro dostane szmate z fizyki i generalnie to brak mi motywacji do czegokolwiek.
znienawidze niedlugo moj maly niebieski notebook.
kto wymyslil, zeby isc jutro do szkoly ? nie chce mi sie fchuj. 'odpoczynek' w ten dlugi weekend to jakas abstrakcja. Ciagle jakies ciotki, kuzyni chuje muje. Dziadek lezy zakopany gleboko pod ziemia i to wszystko w te kilka dni. zmeczona jestem, mam mase lekcji, nauki jutro dostane szmate z fizyki i generalnie to brak mi motywacji do czegokolwiek.
znienawidze niedlugo moj maly niebieski notebook.
Tagi:
...
Niedlugo jade na spotkanie z moim dziadkiem. Bedzie to bardzo wzruszajace spotkanie, ostatnie spotkanie. Moj dziadek jest martwy. Jego zimne cialo lezy teraz w jakiejs kostnicy i czeka na 'swoja kolej'.
To takie trudne jak umiera ktos bliski. No i co z tego, ze to byl stary schorowany dziadek. Lubilam Go. Byl zawsze taki spokojny, opanowany, cichy. Nie lubil narzekac. Mieszkal razem ze mna. Przywiazalam sie.
Tyle ludzi chce do nas przyjechac. Kazdy dzwoni, dopytuje, czy cos nam potrzeba.W kolko jest opowiadana ta sama historia. 'Zmarl w nocy, zabralo go pogotowie, tak, byl przytomny' etc. To meczace, chcialabym, zeby juz to sie skonczylo. Tymczasem dzis dzien pogrzebu i znow to wszystko bedzie wracac. Dzis go zobacze. Zimnego, sinego, bez grymasu bolu na twarzy. Nie chce.
Moj tata sie zalamal. Nie chce z nikim rozmawiac, ucieka w prace byle by tylko nie siedziec w domu.
Chcialabym, zeby juz bylo 2 miesiace pozniej.
To takie trudne jak umiera ktos bliski. No i co z tego, ze to byl stary schorowany dziadek. Lubilam Go. Byl zawsze taki spokojny, opanowany, cichy. Nie lubil narzekac. Mieszkal razem ze mna. Przywiazalam sie.
Tyle ludzi chce do nas przyjechac. Kazdy dzwoni, dopytuje, czy cos nam potrzeba.W kolko jest opowiadana ta sama historia. 'Zmarl w nocy, zabralo go pogotowie, tak, byl przytomny' etc. To meczace, chcialabym, zeby juz to sie skonczylo. Tymczasem dzis dzien pogrzebu i znow to wszystko bedzie wracac. Dzis go zobacze. Zimnego, sinego, bez grymasu bolu na twarzy. Nie chce.
Moj tata sie zalamal. Nie chce z nikim rozmawiac, ucieka w prace byle by tylko nie siedziec w domu.
Chcialabym, zeby juz bylo 2 miesiace pozniej.
Tagi:
memento mori.
powtórzę się dziś po raz kolejny, ale w końcu minęło 100 dni.
100, cholera.
nie ogarniam, cieszę się.
Bujlandia powstała z martwych.
100, cholera.
nie ogarniam, cieszę się.
Bujlandia powstała z martwych.
Tagi:
...
Dostałam dziś bojowe zadanie. 'Zostań w domu, jakby się coś działo to dzwoń na pogotowie i do taty' Prawda jest taka że mój dziadek umiera, powoli, z każdym dniem słabnie. Są takie dni, że jest jak roślina, nic nie mówi, nie je, tylko leży w ciszy. Ja pierdole nie wiem co jest gorsze, nagła śmierć czy powolna, w pewnym sensie spokojna. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Pierwszy raz 'mam okazję' codziennie oglądać jak człowiek odchodzi.
Nie byłam 2 dni w szkole. Wczoraj i dziś. W sumie nie wiem co mam teraz napisać na usprawiedliwieniu, przecież nie napiszę "Musiała zostać z dziadkiem" a z tego co wiem, nauczycielka mniej więcej orientuje się o co chodzi. Ja pierdole.
Miałam dziś sprawdzian z PO, napisałam referat na religię, miałam go dziś oddać. Wszystko miałam zrobić a zawaliłam na całej linii. Wszystko zawalam. Moja fizyka, geografia, niedługo matematyka, bo będzie sprawdzian. Tyle rzeczy się dzieje.
Byłam u ortodonty we wtorek. Tak mi naciągnęła te żeby, że myślałam, że porzygam się z bólu wieczorem. Do tej pory mam problemy z jedzeniem. Ogólnie to nie jem, bo to nie możliwe z tym czymś na zębach.
Zamieszanie i wkurw w domu bo remont się zbliża. Będziemy wymieniać dach i remontować poddasze. Na tym że poddaszu będziemy mieszkać MY. Tj. Ja i mój Brat. Jeżeli nam to wypali, będziemy mieć tak jakby oddzielne mieszkanie, bo tata planuje tam też łazienkę z kuchnią. Może, jak już się 'wyprowadzimy' to skończą się nasze wieczne kłótnie z mamą, bo na to że mój brat się nawróci to ja nie liczę.
Mogę jechać na wakacje do Zakopanego z moimi kuzynami. Kurwa nie wiem, w sumie chciałabym, ale nie wiem na co mam kase wydać. Mam za dużo wydatków i za mało funduszy.
Sprawa z m. czasem powraca, ludzie wspominają, niektórzy nieświadomi całej sprawy pierdzielą głupoty. męczymy się obie, a ewel razem z nami. patologicznie.
Mój brat jutro wraca. Będzie fajnie.
Idę się uczyć geografii :*
Nie byłam 2 dni w szkole. Wczoraj i dziś. W sumie nie wiem co mam teraz napisać na usprawiedliwieniu, przecież nie napiszę "Musiała zostać z dziadkiem" a z tego co wiem, nauczycielka mniej więcej orientuje się o co chodzi. Ja pierdole.
Miałam dziś sprawdzian z PO, napisałam referat na religię, miałam go dziś oddać. Wszystko miałam zrobić a zawaliłam na całej linii. Wszystko zawalam. Moja fizyka, geografia, niedługo matematyka, bo będzie sprawdzian. Tyle rzeczy się dzieje.
Byłam u ortodonty we wtorek. Tak mi naciągnęła te żeby, że myślałam, że porzygam się z bólu wieczorem. Do tej pory mam problemy z jedzeniem. Ogólnie to nie jem, bo to nie możliwe z tym czymś na zębach.
Zamieszanie i wkurw w domu bo remont się zbliża. Będziemy wymieniać dach i remontować poddasze. Na tym że poddaszu będziemy mieszkać MY. Tj. Ja i mój Brat. Jeżeli nam to wypali, będziemy mieć tak jakby oddzielne mieszkanie, bo tata planuje tam też łazienkę z kuchnią. Może, jak już się 'wyprowadzimy' to skończą się nasze wieczne kłótnie z mamą, bo na to że mój brat się nawróci to ja nie liczę.
Mogę jechać na wakacje do Zakopanego z moimi kuzynami. Kurwa nie wiem, w sumie chciałabym, ale nie wiem na co mam kase wydać. Mam za dużo wydatków i za mało funduszy.
Sprawa z m. czasem powraca, ludzie wspominają, niektórzy nieświadomi całej sprawy pierdzielą głupoty. męczymy się obie, a ewel razem z nami. patologicznie.
Mój brat jutro wraca. Będzie fajnie.
Idę się uczyć geografii :*
Tagi:
...
Jestem. Chyba tu mi najlepiej sobie siedzieć i się użalać. nie cholera miałam się ogarnąć. to co się aktualnie dzieje w moim domu mnie zadziwia. nie sądziłam, że kiedykolwiek dojdzie do takich sytuacji. Musimy wymienić szybę w drzwiach u mojego brata, bo moja mama ją z nerwów wyjebała ręką i trafiła do szpitala. Tata nieogarnięty udaję że wszystko jest okej, babcia odprawia po raz kolejny gorzkie żale i nakurwia jacy to my nieudani.
Zaczyna mnie boleć brzuch z nerów-jutro do szkoły, nie chce się spotkać z tymi wszystkimi ludźmi udawać że święta minęły spokojnie i wesoło bo tak nie minęły. Sama też się sobie dziwie- swojemu zachowaniu. Nie wiem jak to do końca wytłumaczyć, ale czasem po prostu powinnam niektórych rzeczy nie robić. Powinnam zamknąć swój ryj lub też powinni mi zabrać telefon. Płakać mi się nad sobą chce. Ciekawe co będzie jutro. Mój brat wyjeżdża i mnie zostawia.
Jeszcze tylko do końca kwietnia, maj, czerwiec i koniec. będą wakacje. nie wytrzymam aż do czerwca, nie tu.
Zaczyna mnie boleć brzuch z nerów-jutro do szkoły, nie chce się spotkać z tymi wszystkimi ludźmi udawać że święta minęły spokojnie i wesoło bo tak nie minęły. Sama też się sobie dziwie- swojemu zachowaniu. Nie wiem jak to do końca wytłumaczyć, ale czasem po prostu powinnam niektórych rzeczy nie robić. Powinnam zamknąć swój ryj lub też powinni mi zabrać telefon. Płakać mi się nad sobą chce. Ciekawe co będzie jutro. Mój brat wyjeżdża i mnie zostawia.
Jeszcze tylko do końca kwietnia, maj, czerwiec i koniec. będą wakacje. nie wytrzymam aż do czerwca, nie tu.
Tagi:
...
Mama wyszła trzaskając drzwiami. Babcia siedzi zamknięta w swoim pokoju, tylko dlatego, że zamknęliśmy te drzwi by jej 'nie przeszkadzać' a teraz pewnie biedna nie ma siły wstać i ich z powrotem otworzyć. Słyszę kroki mojego brata, wchodzi na piętro, idzie do siebie.Tata pojechał do pracy. Nareszcie jest spokój, nareszcie jest cicho.
Z okazji Wielkiego Piątku, po takim poranku jak ten.
Z okazji Wielkiego Piątku, po takim poranku jak ten.
Tagi:
...
Ludzie zostawią nas, znikną.
Bez sensu, odchodzą Ci, których najbardziej lubię. Szybko przywiązuję się do ludzi, za szybko. Przykro mi w tym momencie.
Ps. W dupę sobie wsadźcie to One Direction i inne gówna.
Bez sensu, odchodzą Ci, których najbardziej lubię. Szybko przywiązuję się do ludzi, za szybko. Przykro mi w tym momencie.
Ps. W dupę sobie wsadźcie to One Direction i inne gówna.
Tagi:
...
po co znów do tego wróciłyśmy ? Dlaczego ? Było już dobrze, nie śniło mi się to po nocy, nie myślałam o tym. przestałam bez sensu mazać po zeszytach imię, które przecież kiedyś było mi tak bliskie. Skupiałam się na teraźniejszości i było dobrze.
a teraz znów, chcieli nas 'pogodzić' wszystko fajnie gdyby nie to, że we 3 przyszły w sobote pijane. Co mi po takim czymś. Nie porozmawiałyśmy, nie dało się. Zresztą człowiek po pijanemu nie zachowuję się racjonalnie. Nie umiemy normalnie porozmawiać.
Nie podoba mi się to, nie tak to sobie wyobrażałam po 2 miesiącach. cholera, kurwa, cholera kurwa i kurwa cholera.
a teraz znów, chcieli nas 'pogodzić' wszystko fajnie gdyby nie to, że we 3 przyszły w sobote pijane. Co mi po takim czymś. Nie porozmawiałyśmy, nie dało się. Zresztą człowiek po pijanemu nie zachowuję się racjonalnie. Nie umiemy normalnie porozmawiać.
Nie podoba mi się to, nie tak to sobie wyobrażałam po 2 miesiącach. cholera, kurwa, cholera kurwa i kurwa cholera.
Tagi:
...
hallo everybody.
Wróciłam niedawno. Byłam z G. i jeszcze jedną znajomą. napiłam się, okej. Chce jeszcze powiedzieć, że nie poznałam własnej siostry ciotecznej, która mówiła mi cześć, a ja nie zwróciłam na nią uwagi, bo szłam po następone piwo. Boże. Opaliłam się, wypiłam, jestem niereformowalna, litery mi się pierdolą.
Ojciec ma na mnie wyjebane, co się ze mną dzieje, gdzie jeste i co robię. Daje mi wolną rękę.
Ide robić coś na kolacje. pewnie jutro mi będzie wstyd. Podejrzewam, że jedybne co mi pozostało, to powiedzieć sobie 'a chuj z tym' i żyć dalej. Nie. Idę. Chuj.
Pozdrawiam wszystkich, Ollie.
Wróciłam niedawno. Byłam z G. i jeszcze jedną znajomą. napiłam się, okej. Chce jeszcze powiedzieć, że nie poznałam własnej siostry ciotecznej, która mówiła mi cześć, a ja nie zwróciłam na nią uwagi, bo szłam po następone piwo. Boże. Opaliłam się, wypiłam, jestem niereformowalna, litery mi się pierdolą.
Ojciec ma na mnie wyjebane, co się ze mną dzieje, gdzie jeste i co robię. Daje mi wolną rękę.
Ide robić coś na kolacje. pewnie jutro mi będzie wstyd. Podejrzewam, że jedybne co mi pozostało, to powiedzieć sobie 'a chuj z tym' i żyć dalej. Nie. Idę. Chuj.
Pozdrawiam wszystkich, Ollie.
Tagi:
...
Czasami wole być zupełnie sam. Niezdarnie tańczyć na granicy zła. I nawet stoczyć się na samo dno. Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk.
Jeszcze aby jutro.
Tagi:
...
15.03.2012 o godz. 22:48
Odwiedził mnie dziś Leszek Żukowski. Wbił mi się nieźle do mojej głowy i mąci mi swoim tekstem.
Ciekawe uczucie nie znać kogoś osobiście, a go polubić. Mniej ciekawe jest to, że teraz tej osoby nie ma, a mi jest przykro. Co ja pierdole, jej nigdy nie było, nie znałam jej. A mimo wszystko mi przykro. Słuchałam, rozmawiałam, przyzwyczaiłam się, że zawsze gdzieś tam była obecna w naszym domu. I się skończyło. Beznadziejnie się skończyło. Żałosne w moim zachowaniu jest to, że zbyt szybko przywiązuję się do ludzi. Dzisiaj pobiłam samą siebie, bo zdałam sobie sprawę, że przywiązałam się do kogoś kogo nigdy nie widziałam na oczy.
Zawiodłam się. Nie tylko na innych, na samej sobie też. Nic nie jest tak jak powinno, nie chcę mieszkać tutaj. To żałośnie skomplikowane.
Tymczasem muszę zacząć robić matematykę, czytać treny których nawet nie wypożyczyłam, bo myślałam, że mam je w domu.
Hej chuuuj i do jutra. !
Ps. nie umiem robić pompek, będzie jutro wstyd.
Ciekawe uczucie nie znać kogoś osobiście, a go polubić. Mniej ciekawe jest to, że teraz tej osoby nie ma, a mi jest przykro. Co ja pierdole, jej nigdy nie było, nie znałam jej. A mimo wszystko mi przykro. Słuchałam, rozmawiałam, przyzwyczaiłam się, że zawsze gdzieś tam była obecna w naszym domu. I się skończyło. Beznadziejnie się skończyło. Żałosne w moim zachowaniu jest to, że zbyt szybko przywiązuję się do ludzi. Dzisiaj pobiłam samą siebie, bo zdałam sobie sprawę, że przywiązałam się do kogoś kogo nigdy nie widziałam na oczy.
Zawiodłam się. Nie tylko na innych, na samej sobie też. Nic nie jest tak jak powinno, nie chcę mieszkać tutaj. To żałośnie skomplikowane.
Tymczasem muszę zacząć robić matematykę, czytać treny których nawet nie wypożyczyłam, bo myślałam, że mam je w domu.
Hej chuuuj i do jutra. !
Ps. nie umiem robić pompek, będzie jutro wstyd.
Tagi:
...
Dostałam wyniki sprawdzianu z fizyki i z angielskiego -słuchanie. Fizyka nie zaliczona, angielski 2. Tak mi się wydaję, że gdyby teraz musiała wystawiać oceny z ang, to by mi wstawiła zagrożenie.
Nie było dziś historii i lekcje nam się przesunęły, to mogłam być wcześniej w domu. Fajjnie.
Jutro konkurs. Dziś jeszcze ćwiczyłam, poprawiłam i takie tam. Nauczycielka powiedziała że 'daję radę'- czyli wg mnie jest poprawnie. Szału nie ma. Boję się. Poziom ma być dosyć wysoki. Dziewczyna co ze mną jedzie, podobno jest dobra, ma już sukcesy w tym konkursie. Żebym aby tego nie zapomniała, żeby nie było wstydu. Jezu.
Powiedziałam bratu w sobotę, że jadę recytować. Śmiał się, że będę mówić REDUTĘ KONDOMA.(aluzja do Reduty Ordona.)* chociaż to jest konkurs poezji Wisławy Szymborskiej i nie wiem co ma jedno z drugim wspólnego.
Czasem mi się wydaję, że jestem skazana na porażkę..
*Wszystkie przypisy pochodzą od autora.
Nie było dziś historii i lekcje nam się przesunęły, to mogłam być wcześniej w domu. Fajjnie.
Jutro konkurs. Dziś jeszcze ćwiczyłam, poprawiłam i takie tam. Nauczycielka powiedziała że 'daję radę'- czyli wg mnie jest poprawnie. Szału nie ma. Boję się. Poziom ma być dosyć wysoki. Dziewczyna co ze mną jedzie, podobno jest dobra, ma już sukcesy w tym konkursie. Żebym aby tego nie zapomniała, żeby nie było wstydu. Jezu.
Powiedziałam bratu w sobotę, że jadę recytować. Śmiał się, że będę mówić REDUTĘ KONDOMA.(aluzja do Reduty Ordona.)* chociaż to jest konkurs poezji Wisławy Szymborskiej i nie wiem co ma jedno z drugim wspólnego.
Czasem mi się wydaję, że jestem skazana na porażkę..
*Wszystkie przypisy pochodzą od autora.
Tagi:
...
Chcę mi się spać.Patrzę na zegarek-23.
Plan na dzisiejszy dzień był mniej więcej taki, żeby posprzątać, odrobić lekcję, nauczyć się na poprawy i poćwiczyć wiersz. Za godzinę północ, a ja siedzę z mokrymi włosami i sobie myśle, że przecież jeszcze mam czas. Jakąś godzinę temu stwierdziłam, że przecież nie muszę poprawiać historii - 2 mi wystarczy, a następne sprawdziany będę pisać lepiej, to mi się wyrówna na koniec. Wiersz powiedziałam 2 razy, na angielski zaczęłam się uczyć słówek z bieżącego materiału a nie z tego co będzie na poprawie, bo tak mi było akurat wygodniej. Jestem nieogarniętym leniem. Gratuluję sobie własnej głupoty.
Plan na dzisiejszy dzień był mniej więcej taki, żeby posprzątać, odrobić lekcję, nauczyć się na poprawy i poćwiczyć wiersz. Za godzinę północ, a ja siedzę z mokrymi włosami i sobie myśle, że przecież jeszcze mam czas. Jakąś godzinę temu stwierdziłam, że przecież nie muszę poprawiać historii - 2 mi wystarczy, a następne sprawdziany będę pisać lepiej, to mi się wyrówna na koniec. Wiersz powiedziałam 2 razy, na angielski zaczęłam się uczyć słówek z bieżącego materiału a nie z tego co będzie na poprawie, bo tak mi było akurat wygodniej. Jestem nieogarniętym leniem. Gratuluję sobie własnej głupoty.
Tagi:
pierdolenie o szopenie
Mamy Dzień Pański, uczciwie z całą rodziną(pomijając brata ateiste) poszliśmy do kościoła. Jedziemy okrężną drogą dojeżdżamy do miejsca i nikogo nie ma, w kościele ciemno, wychodzimy i czytamy, że w 'okresie zimowym msza jest na 18.' Było chwile po 17. jedziemy do drugiego kościoła, wchodzimy spóźnieni w trakcie kazania, pełno ludzi, kościół mały, każdy się pcha, nie ma czym oddychać nie wspominając o klękaniu czy czymś podobnym.
We wtorek mam konkurs recytowania. Na siłę mnie trochę tam zapisali. Nie byłam na takim konkursie już od jakiś 2 lat. Wiersze mi się mylą, przez ostatnie dni odpuściłam sobie to ćwiczenie. Nie umiem tego powiedzieć. Ciągle sobie powtarzam 'mów wolniej, akcentuj, zrób przerwę' i takie inne duperele. Zaczynam się stresować. Przecież to już we wtorek.
Na jutro 2 poprawy (durny) angielski i historia. Muszę zacząć się uczyć, ćwiczyć mówienie a ja zamiast tego siedzę ze słuchawkami na uszach i słucham Comy.
Pora to zakończyć, to nie ma sensu. Wcale nie rozumiem dlaczego na co dzień wymyślam sobie, co tam się dzieje, analizuję różne sytuacje i rozmowy, a tylko raz na jakiś czas przechodzi mi przez myśl prawdziwe zakończenie. Nie wiem czy to śmieszne czy bardziej żałosne.Przecież ja tego nie zmienię. Nie zmieniłam przez tyle czasu, nie zmienię i teraz.Jestem. Takie tam pierdolenie.
We wtorek mam konkurs recytowania. Na siłę mnie trochę tam zapisali. Nie byłam na takim konkursie już od jakiś 2 lat. Wiersze mi się mylą, przez ostatnie dni odpuściłam sobie to ćwiczenie. Nie umiem tego powiedzieć. Ciągle sobie powtarzam 'mów wolniej, akcentuj, zrób przerwę' i takie inne duperele. Zaczynam się stresować. Przecież to już we wtorek.
Na jutro 2 poprawy (durny) angielski i historia. Muszę zacząć się uczyć, ćwiczyć mówienie a ja zamiast tego siedzę ze słuchawkami na uszach i słucham Comy.
Pora to zakończyć, to nie ma sensu. Wcale nie rozumiem dlaczego na co dzień wymyślam sobie, co tam się dzieje, analizuję różne sytuacje i rozmowy, a tylko raz na jakiś czas przechodzi mi przez myśl prawdziwe zakończenie. Nie wiem czy to śmieszne czy bardziej żałosne.Przecież ja tego nie zmienię. Nie zmieniłam przez tyle czasu, nie zmienię i teraz.Jestem. Takie tam pierdolenie.
Tagi:
...
Ile mnie tu nie było. Właściwie to byłam, ale nie mogłam jakoś do końca skończyć notki.
Jeejku. Czuje się źle. pod każdym względem ŹLE. (Ostatnio nadużywam słowa 'jejku')
Dlaczego ta ciota od angielskiego jest taka wredna ? Pisałam poprawe i poprawiłam na 3, ale powiedziała, że obniży mi o dwie oceny prace, bo wg niej ściągałam. Okej, śmiałam się tylko. NIE ściągałam. I tak mam 1.
Oddała też sprawdziany z biologi, dostałam 2+( miałam bym 3, ale pomyliłam w zadaniu Rh+ z Rh- i już było wszystko źle) i powiedziała, że nie można tego poprawiać, bo to nie był sprawdzian.
Ewelina, czepia się mnie o głupoty. Jejku, ludzie wokół mnie czasem szukają sobie problemów. Widzi tylko siebie to co ona czuje, a w mojej sytuacji się nie postawi. Nie chce mnie zrozumieć, czasem coś zaakceptować. Jeżeli jest coś nie po jej myśli to jest krzyk. To zajebiście egoistyczne.
Jak wszystko dobrze pójdzie to pojedziemy 28 marca na koncert Happysad.
Tymczasem TheBill. Pierwsze 2 wersy.
Jeejku. Czuje się źle. pod każdym względem ŹLE. (Ostatnio nadużywam słowa 'jejku')
Dlaczego ta ciota od angielskiego jest taka wredna ? Pisałam poprawe i poprawiłam na 3, ale powiedziała, że obniży mi o dwie oceny prace, bo wg niej ściągałam. Okej, śmiałam się tylko. NIE ściągałam. I tak mam 1.
Oddała też sprawdziany z biologi, dostałam 2+( miałam bym 3, ale pomyliłam w zadaniu Rh+ z Rh- i już było wszystko źle) i powiedziała, że nie można tego poprawiać, bo to nie był sprawdzian.
Ewelina, czepia się mnie o głupoty. Jejku, ludzie wokół mnie czasem szukają sobie problemów. Widzi tylko siebie to co ona czuje, a w mojej sytuacji się nie postawi. Nie chce mnie zrozumieć, czasem coś zaakceptować. Jeżeli jest coś nie po jej myśli to jest krzyk. To zajebiście egoistyczne.
Jak wszystko dobrze pójdzie to pojedziemy 28 marca na koncert Happysad.
Tymczasem TheBill. Pierwsze 2 wersy.
Jejku:*
Tagi:
...
Plazma, to bydlę od biologi zrobiła nam dziś sprawdzian z układu krążenia. Jak na złość dała pytania dotyczące głównie ostatnich tematów, których nie zdążyłam się nauczyć.
Moja koleżanka Magda dzisiaj sobie o mnie przypomniała. ;o. Kiedyś mi powiedziała żebym 'nie paliła, bo się każdy ode mnie w szkole dupą odwróci' olała mnie i przestałyśmy się odzywać zbytnio. W między czasie, znajoma mi powiedziała, że Magda traktuje nas jak kogoś gorszego, bo ona 'jest' z miasta z my nie.( pisze w cudzysłowie bo Ona przeprowadziła się do nas w wieku 7 lat, czyli przez ponad połowę swojego życia mieszkała na tej pierdolonej wsi a swoje 'miasto' odwiedzała raz na jakieś 2 tygodnie.)
A dziś jak się dowiedziała, że mam fajki to dzwoni i mówi, że ona idzie z nami. Tylko, że nikt jej nie zapraszał.
Wkurwiłam się wyszłam i tyle, nie chciałam z nią palić. Nie chciałam się nawet z nią spotkać. Wielkie koleżeństwo, gdy odzywa się tylko gdy coś chce. Jak ma ochotę się nawdychać dymu to niech idzie do sklepu i sama to sobie załatwi. Zasrany stróż czyjejś moralności.
Jutro jeszcze kartkówka z angielskiego. 2 matematyki i możemy się przygotowywać do środy, a środa to już prawie czwartek, a w czwartek już tylko piątek i mamy weekend.
Fajną mamy dziś pogodę. Czuję wiosnę. !
Moja koleżanka Magda dzisiaj sobie o mnie przypomniała. ;o. Kiedyś mi powiedziała żebym 'nie paliła, bo się każdy ode mnie w szkole dupą odwróci' olała mnie i przestałyśmy się odzywać zbytnio. W między czasie, znajoma mi powiedziała, że Magda traktuje nas jak kogoś gorszego, bo ona 'jest' z miasta z my nie.( pisze w cudzysłowie bo Ona przeprowadziła się do nas w wieku 7 lat, czyli przez ponad połowę swojego życia mieszkała na tej pierdolonej wsi a swoje 'miasto' odwiedzała raz na jakieś 2 tygodnie.)
A dziś jak się dowiedziała, że mam fajki to dzwoni i mówi, że ona idzie z nami. Tylko, że nikt jej nie zapraszał.
Wkurwiłam się wyszłam i tyle, nie chciałam z nią palić. Nie chciałam się nawet z nią spotkać. Wielkie koleżeństwo, gdy odzywa się tylko gdy coś chce. Jak ma ochotę się nawdychać dymu to niech idzie do sklepu i sama to sobie załatwi. Zasrany stróż czyjejś moralności.
Jutro jeszcze kartkówka z angielskiego. 2 matematyki i możemy się przygotowywać do środy, a środa to już prawie czwartek, a w czwartek już tylko piątek i mamy weekend.
Fajną mamy dziś pogodę. Czuję wiosnę. !
Tagi:
pierdolenie o szopenie
Zęby mnie napieprzają. Bolą niemiłosiernie i te na górze i co dziwnego- na dole. Nie mogę się jakoś przyzwyczaić do myśli, że mam aparat nosić 2 lata. Cały czas mam wrażenie, że zaraz go zdejmę. W szkole wszystko zaliczone, nawet cudem z geografii wstawiła mi 2. No ale w piątek pisałam historię i tak sobie myślę, żeby nic nie było z ostatnich tematów bo totalnie ich nie kojarze, a tu jeb: konflikt papiestwa z cesarstwem na pół strony.
Zjadłam zapiekanki przed chwilą, bo brat zrobił. nawpierdalać się na noc zawsze spoko, a później jak jeszcze bardziej obrosnę tłuszczem to będzie płacz.
Wezmę sobie tabletkę przeciwbólową, otępię swój już i tak mało wartościowy mózg i pójdę spać.
btw. zakochałam się w tekstach Comy.
Zjadłam zapiekanki przed chwilą, bo brat zrobił. nawpierdalać się na noc zawsze spoko, a później jak jeszcze bardziej obrosnę tłuszczem to będzie płacz.
Wezmę sobie tabletkę przeciwbólową, otępię swój już i tak mało wartościowy mózg i pójdę spać.
btw. zakochałam się w tekstach Comy.
Tagi:
...
Zadam proste, podstawowe pytanie. Co jest ?
Czuję się jakbym walczyła z całym światem. Męczy mnie to uganianie się za tym marnym problemem. Jutro o 5 rano wstaje i kierunek Lublin. Muszę zrobić te wszystkie prześwietlenia i badania co bym nagle nie padła trupem przez to. Nie padnę.
Byłam w szkole. Za nikim się specjalnie nie stęskniłam i mało ogarniałam. Zaliczyłam ogólnie wszystkie sprawdziany jak do tej pory, a w środę kolejna porcja średniowiecza w literaturze i hiszpańskich chujów mujów.
Zaczęłam czytać książkę 'Milczenie Owiec'. Wciągnęła mnie totalnie.
Hejka, niech ten tydzień już się kończy. Mój mózg tego nie wytrzyma, moje zęby też.
Byłam w szkole. Za nikim się specjalnie nie stęskniłam i mało ogarniałam. Zaliczyłam ogólnie wszystkie sprawdziany jak do tej pory, a w środę kolejna porcja średniowiecza w literaturze i hiszpańskich chujów mujów.
Zaczęłam czytać książkę 'Milczenie Owiec'. Wciągnęła mnie totalnie.
Hejka, niech ten tydzień już się kończy. Mój mózg tego nie wytrzyma, moje zęby też.





